Patrzyłam na niego oniemiała.Jego oczy uśmiechały się zadziornie a usta delikatnie poruszały się. Wyglądał jakby nie miał nad tym kontroli. Podszedł do mnie nie odrywając wzroku. Czułam jak nogi odrywały mi się od podłoża. Był coraz bliżej mnie ,a ja nie mogłam wydać z siebie rzadnego dźwięku. Słyszałam jego oddech i bicie serca. Moje tęto mieszało się z jego co tworzyło jakby komedię. Poleciałam do przodu nie mogąc się dłużej utrzymac na nogach. Złapał mnie i zaśmiał się cicho.
-Mówiłem ,że mnie znajdziesz.
-Ja...Przepraszam- Nic więcej nie mogłam z siebie wydusić.
-Nie masz za co przpraszać - Powiedział łagodnie.- Wiedziałem ,że to ,że tu jestem cię zdziwi ,ale nie przpuszczałem ,że zwali cię z nóg.
-Wiesz.. Ja też nie. - Tym razem ja się zaśmiałam - Powiesz mi jak masz na imię ?
-Panie mają pierwszeństwo - Myślałam ,że mnie wykończy.
-Rosalie - Patrzyłam w jego brązowe tęczówki.
-Miło mi cię poznać Rosalie - zaczął- Jestem Liam.
- Mi również.. Liam'ie.
2 dni później...
-Rosie - Cholera co za kretyn mówiłam ,żeby mnie nie szukał - Mówię coś do ciebie. Stój ! Głucha jesteś ? Stój !!
-Jonnie - krzyczałam- Mam cię dość. Czego ty znowu chcesz ?
-Jak ty się do mnie zwracasz ? Nie zapominaj ,że to dzięki mnie jesteś tym kim jesteś.
-Mów lepiej czego chcesz Idioto - zaraz chyba mu przywale.
-Idziemy dzisiaj na dyskoteke. Masz - powiedział rzucając mi 100 funtów- idz kup sobie coś ładnego.
-Nie traktuj mnie jak rzeczy- powiedziałam - o której mam być gotowa ?
-O 19 i ani minuty dłużej - krzyknął na odchodne.
-Jasne... Będę - Nie mogłam już tego znosić. Cały czas myślałam o Liam'ie. Nie mieliśmy wielu tematów do rozmowy ,ale mimo to rozmawiało mi się z nim genialnie. Za każdym jego słowem przechodziły mnie ciarki.A tymczasem Jonnie cały czas kazał mi coś robić. Przezywał mnie i poniżał. Płakałam przez niego każdej nocy. Ale teraz nie miałam się tym zajmować. Założyłam http://www.faslook.pl/collection/randeczkaa/ ten zestaw i pomaszerowałam zrobić makijaż. Włosy rozpuściłam i zalokowałm. Punktualnie o 19 usłyszałam dzwonek do drzwi. Cholera jak zawsze.Pobiegłam po schodach otworzyć. Przywitał mnie jakże milutki tekst mojego wspaniałego chłopaka.
-No nareszcie jakoś wyglądasz - szepnął oschle - Zakładaj buciki i jedziemy.
-Daj mi jeszczę minutę muszę je przynieść z góry - popatrzył na mnie krzywo.
-No dobra masz minutę.
Jazda limuzyną strasznie mi się dłużyła. Wolałabym jechać zwykłą taksówką. Po jakichś 40 minutach byliśmy na miejscu. ,,Cholerne korki" pomyślałam. Gdy weszłam do klubu powiedziałam jedno wielkie WOW. Genialny wystrój, duży parkiet, marzenie. Czyżby Lockslay mogło by miec tak wspaniały klub ?
-Idę do baru po drinki -powiedziałam
-Jasne - odpowiedział wogóle nie zainteresowany całą sytuacją Jonnie.
Gdy podeszłam do baru usłyszam cichy głos.
-Teraz chyba mnie zwali z nóg- Znałam ten głos.
-Liam ? Co ty tu robisz ? - W duszy wszystko we mnie krzyczało i piszczało.
-Imprezuję ze znajomymi... A ty ? Jesteś tu sama ? - powiedział jakby z nadzieją.
-Nie... Jestem z chłopakiem - odparłam smutno.
-A no tak.. Twój chłopak Jonnie. - Nagle spoważniał.
Nie wiedziałam co mam zrobić, z jednej strony chciałam go uściskać i powiedzieć jak bardzo za nim tęskniłam ,a z drugiej mimo wszystko byłam z Jonnie'm.
-Zatańczysz ? - Zapytał z wyraźną nadzieją w głosie.
-Z tobą ? Zawsze - Usmiechnęłam się.
Weszliśmy na parkiet przetańczylismy chyba 3 szybkie piosenki. Nie piliśmy i bez tego dobrzę się bawiłam. D-J puścił jakiś wolny kawałek. Nie pozostało mi nic innego jak wtulić się w Chłopaka i zatańczyć najlepiej jak umiem. Liam przytulił mnie mocno.
-Tęskniłem - dodał cichutko,
Nie odpowiedziałam patrzyłam sie w jeden punkt ze łzami w oczach.
-Rosalie..? -Zapytał niepewnie - czy coś jest nietak ?
Patrzyłam się na wysokiego chłopaka z niską drobną skąpo ubraną dziewczyną. Całowali się i obmacywali.
-Kto to Rosalie ? -Spytał Liam.
-Mój chłopak.- Wypuściłam łzy z powiek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz